niedziela, 11 września 2016

To nie ja. [#Epilog]

Epilog


Siedzę w sypialni, na krawędzi łóżka. Jest już grubo po północy, chłopcy śpią w pokoju, Daehyun w łóżku zaraz za mną, a ja mimo zmęczenia podróżą i wszystkimi tymi emocjami, które się we mnie kumulowały, nie jestem w stanie zmrużyć oka. Nie będę płakać. Nie potrafię, nie teraz.
- Jagi, co się dzieje? - słyszę za sobą zaspany głos Daehyun'a. Obracam się w jego stronę i uśmiecham lekko, by upewnić go, że wszystko w porządku.
- Nic takiego. - mówię cicho i patrzę, jak kładzie z powrotem głowę na poduszce. Po omacku łapie za moją dłoń i gładzi ją kciukiem.
- Chodź do mnie... - jedno niewyraźne mruknięcie wystarcza, bym uległa i po chwili położyła się przy chłopaku. Moje ciało przylega do jego ciała, słyszę jego miarowy oddech i nie mogę zamknąć oczu, przyglądając się jego twarzy.
Mam to stracić? Te czekoladowe oczy, otoczone kilkoma zmarszczkami, powodowanymi ciągłym uśmiechaniem? Pełne wargi, tak delikatne, jak pianki marshmallow? Dłonie, które zawsze czekają na pozwlenie, zanim mnie dotkną, choćby nie wiem jak tego pragnęły? Cichy, niski chichot, albo głośny, niepohamowany śmiech?
Unoszę lekko rękę, by dotknąć opuszkami palców policzka chłopaka.

Książka, którą starałam się przez te wakacje przeczytać jest kompletnie zniszczona. I tym razem to nie moja wina! Każda strona zabazgrana była pismem Jieun, która włożyła ją w moje ręce i odrzuciła swoje nienagannie długie, proste włosy na plecy.
- To wiadomość, Weroniko z Polski. - powiedziała, akcentując moje imię z pogardą, jednak nie za głośno, by osoby w samochodach niczego nie słyszały. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, gdy powoli z niedowierzaniem otworzyłam książkę, to "nie poddam się, Weroniko". - Nigdy nie przestanę go kochać. - po tych słowach popatrzyłam na jej twarz z zaskoczeniem. - I nie pozwolę, by ojciec mojej córki poślubił taką niedoświadczoną życiowo smarkulę jak ty. Nie poddam się tak łatwo, rozumiesz? Daehyun nie rozstał się ze mną, dlatego, że przestał mnie kochać i jestem pewna, że ciągle jeszcze coś do mnie czuje. Jeśli tylko rozdmucham tą iskierkę na dnie jego serca, to znowu zapłonie miłością do mnie, a wszystko, co związane z tobą przeminie.

Wtulam się mocniej w klatkę piersiową Dae.
A więc walczmy, Song Jieun. Powinnaś, jednak, liczyć się z faktem, iż Polska, to naród waleczny i choćby ze wszystkich stron ją atakowano - będzie się broniła do ostatniego uderzenia serca.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz